Z widoku Mabel
Kolejny dzień
Nie 14 czerwiec
Moja mama jak tylko przeczytała list strasznie sie ucieszyła i postanowiła zrobic mini imprezę z okazjii tego i moich urodzin które były dzień temu. Niestety z racji tego że jadę jutro na zieloną szkołę imprezy nie było. No tak zapomniałam powiedzieć że chociarz mieszkam w Londynie to uczę sie w Polsce. mama postanowiła tak zrobic z racji tego że niezbyt dobrze znam język i teraz właśnie sie pakuje przed wyjazdem do polski.Jest godzina 2 30 w nocy a o 4 lecimy. Tak dobrze napisałam lecimy. Moi rodzice maja własny samolot.A ja kończe upychac żeczy w walizce. Oto moja lista
-14 par majtek
-10 par skarpet
-8 bluzek z krótkim rękawem
-5 bluzek z długim rękawem
-2 koszule
-2 spódniczki
-4 pary krótkich spodni
- 2 pary długich spodni
-1 sukienka
-2 czapki
-2 stroje kompielowe ( w końcu jedziemy nad morze)
-2 pary klapek
kalosze
-2 pary trampek
-2 słodziutkie pidżamy z kotkami
-kilka książek do szkoły(niestety)
-3 ręczniki
-mały kocyk
-przybory toaletowe
-piórnik
-ksiązka do czytania
-teczka z moimi rysunkami
-zeszyt
-mój telefon
-aparat
-moją podusie
-słodycze (dużo) :P
-kilka butelek wody
-ładowarkę
-słuchawki
-600 złotych
No i to wszystko. Troche tego jest w każdym razie muszę zabrać dwie torby bo zostaje jeszcze pół miesiąca w Polsce po tym wyjeździe.Dokładnie o godzinie 4 wylecieliśmy...
Reszta notki później mam nadzieję zę fajna. Przepraszam za błędy
Naprawdę fajne :)
OdpowiedzUsuńJest super :)
OdpowiedzUsuń