Zmień język (:

poniedziałek, 11 listopada 2013

No i koniec...wakacji :)


Z widoku Mabel

Usiadłam na łóżku i spojrzałam na stertę ciuchów i innych gadżetów. Po jutrze mielismy juz jechac. No cóż trza sie było spakowac . Ale mi się tak nie chciało. Powoli zaczęłam każdy ciuch roztrząsac i składac . Zostawiłam sobie tylko kilka rzeczy w tym moja  sukienke na mini bal. Na ten bal  wszyscy byli zaproszeni więc Syri skorzystał z okazjii i mnie zaprosił. Miał on  sie odbyc dzis wieczorem . Spojrzałam na sukienke i usmiechnęłam sie . Miałam jeszcze 4,5 godziny . Po spakowaniu moje majdaniu i ogarnięciu łóżka wyciągłam mój strój wieczorowy. Naturalnie wszystkie dziewczyny zdążyły sie juz swoimi pochwalic ale ja nie.Nie chciałam sie chwalic. Z resztą.. Przesunęłam między palcami materiał skienki.. Jedwab. najlepszy na jaki było stac moich rodziców. Z reszta sukienka była sliczna.Była koloru ciemno miętowego z fioletowym. Z reszta nie da sie jej opisać. Niewiem czy znalazłabym akie słowa .... Powiem tyle że była ona do kolan i była leciutka jakby zrobiona z puchu . Wystarczyło podejśc do światła i odbijała ona kilka barw teczy.Do kompletu miałam naszyjnik i kolczyki. Gdy tylko z łazienki wyszła Bejbi wtargnęłam tam. Rozczesałam włosy co chwile trwało gdyz  zrobiłam je sobie no dosc jak nie bardzo długie. Były teraz koloru brązowego z kilkoma błękitnymi i czerwonymi nitkami  rozczesałam je po czym zaplotłam je w długi luźny warkocz. ledwo ledwo przejechałam rzęsy tuszem i nałożyłam odrobinę błękitnej kredki. Wyszłam z łazienki i przygotowałam sobie ubrania zostało mi w sumie 1,5 godziny . Położyłam sie na łóżku i zaczęłam czytac książke . Skończyłam gdy zostało mi pół godziny. Ubrałam rajstopy , a następnie założyłam tę sukienkę . Wrażenie było takie jakbym ubrala sie w chmure . Delikatna puszysta miła w dotyku i na dodatek ta tęcza .. Dziewczyny westchnęły z zachwytu.
- jejku ale piekna - powiedziała matejko
-Nom - przytaknęła bejbi
Podeszłam do pudełka i wyciągnęłam fioletową zapinkę wysadzaną diamentami. Była ona ze srebra Przypięłam ją na sukience . Wyglądała olśniewająco. Wyciągnęłam z pudełka pare kolczyków fioletowych takich jak zapinka tylko że to były malutkie kryształki. Na szyi zawiesiłam naszyjnik z gwiazdką taki jak przypinka prawie identyczny. Ubrałam błękitne pantofelki na niewielkim obcasie i poszłam do lustra. Krzyknęłam cicho ze zdziwienia i machnęłam ręką . Postac w lustrze zrobiła o samo , ale ja wciąz nie uiałam uwierzyć że to ja. W tej sukni wyglądałam olśniewająco. Jejku to będzie magiczny wieczór pomyslałam . W tej chwili usłyszałam pukanie do drzwi


 Z widoku Serka :P

Strasznie się denerwowałem . Kilka godzin przed balem krążyłem po pokoju nie wiedząc co ubrać. Na szczęście z pomocą przyszła mi Andromenda. W tamtej chwili miałem ochotę wielbić ją pod gwiazdy . Dobrała mi strój powiedziała jak mam się zachować a na koniec wyczarowała mi malutką różę . O odpowiedniej godzinie wyszłem z pkoju kierując sie do 13.
- Oddychaj,oddychaj-nakazałem sobie
Stanąłem przed 13 i zapukałem. Po kilku chwilach wyszła Mabel.
- Jejku-wyksztusiłem-ślicznie wyglądasz
- Ojej - zarumieniła sie - dzięki
Przez chwilę staliśmy w milczeniu
- Idziemy?-spytała
-Oh..Tak jasne -odparłem i po chwili schodziliśmy po schodach. Dotarliśmy pod budynek i weszliśmy do środka . Przetańczyliśmy chyba z trzy godziny z małymi przerwami. Gdy wyszliśmy na dwór była już 11:00 w nocy.
- Idziemy nad morze ? -spytała mnie Mabel
- Jak chcesz - odparłem
Pociągnęła mnie delikatnie w kierunku morza. Szliśmy chwilkę w ciszy . Weszliśmy na piasek. Dziewczyna sciągnęła buty, poszłem w jej ślady.Przeszliśmy kawałek w kierunku morza. Fale musnęły jej nogi . Odskoczyła cichutko się śmiejąc .
- Nie szkoda ci sukienki i rajstop? - spytałem
- Niee-odparła
- Spoko nie ma sprawy
Patrzyłem jak dziewczyna ucieka przed falami piszcząc z uciechy. Prócz nas na plaży było jeszcze kilkanaście osób. Cóż było wpół do 12 w nocy a tu tyle ludzi. Nie dziwiłem się zbytnio gdyż ta noc była bardzo ciepła. Jedna z najcieplejszych nocy tutaj . Położyłem moje buty obok jej pantofelków i usiadłem na piasku . Po kilku minutach dziewczyna usiadła obok mnie  i oparła mi głowę na ramieniu . Uśmiechnąłem sie pod nosem . Siedzieliśmy nie wiem ile i mówiliśmy o różnych nie ważnych rzeczach ale więcej czasu milczelismy. Po prostu... rozumiekliśmy sie wzajemnie bez słów. Równo o 12 30 uznałem że możebyśmy już poszli ale na to dziewczyna pokręciła głową prosząc
- jeszcze chwilkę ..
- Okej jak chcesz
- Wiesz...szkoda że jutro juz musze jechac - odezwała sie a ja usłyszałem żal w jej głosie

                                                          ***

Z widoku Mabel
Cały wieczór był naprawdę cudowny, ale najlepiej według mnie było na plaży siedzieliśmy tam bardzo długo. W pewnym momencie Syri zaproponował by już iść ale powstrzymałam go .
- Wiesz...szkoda że jutro juz musze jechać - westchnęłam z żalem
- Ej no nie bedzie tak żle - przytulił mnie i usmiechnął sie
- czy ja wiem - powiedziałam  wątpiąc
-Zobaczysz . Z resztą mam nadzieję że spotkamy się w Szkole - uśmiechnął się
- Będzie mi ciebie brakować -powiedziałam cicho- tych naszych spacerów,śmiechu, i tego wymykania się w nocy - na moich ustach powstał delikatny uśmiech
- Tak mi też będie  mi tego brakować ale wszystko co dobre zdarza sie rzadko-zaśmiał się - ale najbardziej będzie mi brakować ciebie i twoich ślicznyr ,często roześmianych oczu - mówił coraz ciszej .
-O,jej Tto bbardzoo miiło - z wrażenia zaczęłam sie jąkać - Jejku nie myśślałam że jestemm dal cieebie kimś wyjątkowym
- Ale jesteś... W dniu wyjazdu na wakację z moją rodziną myślałem że to będą najgorsze wakacje życia ...ale nie poznałem Ciebie i nareszcie byłem szczęśliwy . Te dwa tygodnie wprowadzily do mojego życia więcej niż ci sie wydaje
-O jej-moje policzki pkryła czerwień - Jakie to miłe
- I wiesz co -spytał był już zbyt blisko mnie zdecydowani -chyba się w tobie zakochałem - wyszeptał. Był za blisko . Zdecdowanie...

To tyle . Wiem nie było mnie kawał czasu ale to nie moja wina . Mam strasznie dużo sprawdzianów i kartkówek w tym miesiącu :/ Rodział taki sobie.Z góry sory za błędy ale nie chce mi się ich redukowac :/ Pozdrawiam i życzę miłego życia :)






1 komentarz:

  1. rozwiń trochę akcję(trochę niebezpiecznych sytuacji ,albo rodzina Syriusza ma jakieś dziwne opały czy coś podobnego)bo ten blog się robi nudny.

    OdpowiedzUsuń